niedziela, 23 grudnia 2012

Złudzenia optyczne

Woody Allen twierdzi, że „mózg jest najbardziej przecenianym z ludzkich organów”. Cóż, ma dużo racji. Wystarczy mieszanina odpowiednich kolorów, cieni, kontrastów, aby wprowadzić mózg w błędny tok myślenia.
 

Najlepszym przykładem takiego „oszustwa” są złudzenia optyczne.
Na początku XX wieku pewien psycholog opublikował rysunek iluzji twarzy-wazonu, który dziś znany jest każdemu. Sztuczka, którą zastosował polega na dwuznaczności tła i figury. Przecięty obserwator zauważa albo biały wazon na czarnym tle, albo dwa czarne profile na tle białym. Jego postrzeganie zależy wyłącznie od percepcji mózgu lub nastawienia wewnętrznego, tzn. sugestii. Mało kto jest w stanie na pierwszy rzut oka zauważyć obie rzeczy.

Na takiej samej zasadzie skonstruowany jest rysunek kobiety. Od obserwatora zależy czy zobaczy on młodą damę czy staruszkę.
90 % badanych widzi stojącego tyłem człowieczka. Ale to nie wszystko! Kto by pomyślał, że za pomocą jednego rysunku można przedstawić jednocześnie Eskimosa wchodzącego do jaskini i głowę Indianina?
Nic nie jest w stanie aż tak oszukać naszego mózgu jak kolory. A przedstawione za pomocą odpowiednich kształtów dodatkowo potęgują wrażenia. Wystarczy odpowiedni kontrast i wiatraczek zaczyna wirować!

Odcienie, figury, tło i nie potrzeba magii, aby statek zaczynał się poruszać!



Złudzenie optyczne to nic innego, jak błędna interpretacja obrazu. Zjawisko nie ma nic wspólnego z „przebiegłą” grafiką komputerową czy wirtualnymi sztuczkami. Po prostu wynika z naszej percepcji, nad którą dominuje albo wyobraźnia albo inteligencja, a co najlepsze nie ma złych odpowiedzi. Każde postrzeganie jest dobre.



Gdy uważnie wpatrzymy się w obrazek walce zaczynają się kręcić! Taki rodzaj złudzenia zaliczamy do grupy figur dwuznacznych. Obraz na naszej siatkówce pozostaje statyczny, ale to mózg „wprawia” w ruch poszczególne elementy.



Ktoś kiedyś powiedział, że “wszystko co widzimy, może być postrzegane w inny sposób, a wszystko na co patrzymy jest iluzją”. Czy w takim razie powinniśmy ufać naszemu mózgowi?

Brak komentarzy: